Zapraszam na sentymentalną podróż do świata, który przeminął.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Muzeum Budownictwa Ludowego. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Muzeum Budownictwa Ludowego. Pokaż wszystkie posty
sobota, 17 września 2011
Muzeum Budownictwa Ludowego w Sanoku
Jak już wspomniałam w poprzednim poście, zwiedzając miasteczko galicyjskie odwiedziłam również starą część ekspozycji. Miło się spacerowało, bo tylko parę osób wpadło na ten sam pomysł.
Zapraszam na sentymentalną podróż do świata, który przeminął.
Zapraszam na sentymentalną podróż do świata, który przeminął.
piątek, 16 września 2011
Miasteczko galicyjskie
UWAGA - post zawiera nieprzywoitą wręcz ilość zdjęć :)
Tak się szczęśliwie złożyło, że musiałam dzisiaj rano być w Sanoku. Szczęśliwie, bo akurat dzisiaj oficjalnie otworzono miasteczko galicyskie w tamtejszym skansenie. Z przyjemnością więc włóczyłam się pół dnia po tym uroczym mieście czekając na otwarcie.
Jeśli Sanok, to oczywiście Szwejk:
Nowe skrzydło zamku prawie gotowe
I kilka klimacików :)
Już w skansenie udało mi podglądnąć i podsłuchać próbę Grupy Rafała Kmity, która o 18.00 miała wystąpić z programem "Aj waj! Czyli historie z cynamonem". Szkoda, że nie mogłam zostać do wieczora bo na próbie byli świetni.
Sklep kolonialny
Warsztat stolarza
Warsztat szewski
Pracownię fotografa
I zegarmistrza
I kilka wnętrz mieszkalnych
Nie mam zdjęć z oficjalnego otwarcia i przemówień (podobno miał być nawet minister kultury), bo w tym czasie udałam się na spacer po starej części skansenu ale o tym napiszę innym razem. Miasteczko jest zachwycające, koniecznie trzeba je zobaczyć.
Pozdrawiam wytrwałych :)
Tak się szczęśliwie złożyło, że musiałam dzisiaj rano być w Sanoku. Szczęśliwie, bo akurat dzisiaj oficjalnie otworzono miasteczko galicyskie w tamtejszym skansenie. Z przyjemnością więc włóczyłam się pół dnia po tym uroczym mieście czekając na otwarcie.
Jeśli Sanok, to oczywiście Szwejk:
Nowe skrzydło zamku prawie gotowe
I kilka klimacików :)
Zapowiedź dzisiejszej imprezy
Już w skansenie udało mi podglądnąć i podsłuchać próbę Grupy Rafała Kmity, która o 18.00 miała wystąpić z programem "Aj waj! Czyli historie z cynamonem". Szkoda, że nie mogłam zostać do wieczora bo na próbie byli świetni.
A to już miasteczko - jest przepiękne, domy odtworzono z ogromną starannością i wyposażono w zabytkowe sprzęty.
Większość pracowników skansenu i niektórzy goście byli ubrani w stroje z epoki. Była też grupa dzielnych wojaków :) Oczekiwanie na oficjalne otwarcie umilała orkiestra dęta, nie zabraklo również kapel ludowych.
Udało mi się uwiecznić kilka wnętrz co wcale nie było takie łatwe, bo chętnych do zwiedzania było całkiem sporo.
Apteka
Warsztat stolarza
Warsztat szewski
Pracownię fotografa
I zegarmistrza
I kilka wnętrz mieszkalnych
Nie mam zdjęć z oficjalnego otwarcia i przemówień (podobno miał być nawet minister kultury), bo w tym czasie udałam się na spacer po starej części skansenu ale o tym napiszę innym razem. Miasteczko jest zachwycające, koniecznie trzeba je zobaczyć.
Pozdrawiam wytrwałych :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)