niedziela, 11 września 2016

Malowany wózek...

                          ... para siwych koni,
Pojadę daleko, nikt mnie nie dogoni (...)


Laura wzięła sobie do serca słowa tej piosenki. Ciotka specjalnie kupiła wózeczek i go pomalowała, żeby dziewczę troszkę przystopować. Laura nie chodzi, tylko biega i to najchętniej "siama", spacerki za rączkę są zupełnie nie w jej stylu. Naiwnością wielką był mój pomysł. Z wózeczkiem tez da się biegać, najlepiej ciągnąc go za sobą :)



Jedyne zdjęcie z Laurą "od przodu" jest leciutko nieostre, stara ciotka po prostu za nią nie nadąża :)







Rośnie nam mała biegaczka?

sobota, 27 sierpnia 2016

Szkatułka w stylu retro

Wysępiłam od Pan Elektryka skrzyneczkę, w której przysłano jakąś część do maszyny. Skrzyneczka bardzo solidnie wykonana, zupełnie inna jakość niż większość tego typu rzeczy przeznaczonych do zdobienia.



Wewnątrz umocowano solidny trzpień przytrzymujący część zamienną (zapomniałam zapytać, co to było ), na szczęście był przykręcony od spodu śrubką więc łatwo dał się usunąć.




Po usunięciu naklejek, taśmy klejącej, wyrównaniu powierzchni papierem ściernym, pomalowaniu, postarzeniu i naklejeniu stosownej  fotografii, szkatułka wygląda tak:




Deseczki wewnątrz są bardzo solidnie przyklejone i nie dało się ich usunąć.




I tak tanim kosztem zyskałam nowe miejsce na rozliczne szparagały :)

sobota, 23 lipca 2016

Krosno

Można by napisać - krosno w Krośnie :) Od niedawna jestem szczęśliwą posiadaczką tego pożytecznego urządzenia i tkam bransoletki. technika jest bardzo łatwa, tutaj można zobaczyć instruktaż.

Na próbę powstała bransoletka "falista"


Kolejna powstała na czerwonej "osnowie" z kordonka, zdecydowanie lepiej się trzyma niż na cienkiej nitce a przy okazji powstał ciekawy efekt.





Pozdrawiam serdecznie :)