Wędrówkę na Połoninę rozpoczęliśmy od zapalenia symbolicznej świeczki na cmentarzu w Berehach Górnych. Niewiele nagrobków dotrwało do naszych czasów, większość posłużyła do utwardzenia pobliskiej drogi.
Idziemy przez wyzłocony las
A tu już widać sąsiednią Połoninę Wetlińską
W oddali serpentyny wiodące z przełęczy Wyżnej
A to widok na Wschód, "gdzie szum Prutu, Czeremoszu..."
Jeszcze chwila i możemy podziwiać morze złotych buków
W oddali Połonina Wetlińska
A po przeciwnej stronie gniazdo Tarnicy
Po nacieszeniu się cudnymi widokami, żwawo ruszamy dalej, żeby na czas zachodu słońca znależć się tuż nad granicą lasu.
Jeszcze rzut oka za siebie i schodzimy
A po chwili...
Zmierzch zapadał szybko ale udało nam się zejść na przełęcz Wyżniańską przed zapadnięciem kompletnych ciemności.
Pozdrawiam serdecznie :)
