Z ogromną dumą prezentuję efekt wielotygodniowych szydełkowych zmagań. Oto on, pled a właściwie pledzik granny sqare :)
Piszę "pledzik", bo nie ma on niestety imponujących rozmiarów. Fioletów wystarczyło mi tylko na 224 kwadraty ale to wystarczy, żeby się nim przykryć w chłodne wieczory.
Marzy mi się wydzierganie narzuty "falistej", tymczasem na próbę zrobiłam poduszkę.
Dobrego tygodnia :)