Zdjęcia niestety kiepskie, chciałam je zrobić w plenerze ale aura mi na to nie pozwala. Chustę robiłam z cieniutkiej wełny z urugwajskich merynosów malabrigo lace , jest to melanż błękitów i zieloności. Wełna jest cudownie miękka i bardzo ciepła, kupiłam ją w http://www.magicloop.com.pl/
W tym samym sklepie kupiłam też wełnę na czapkę, tym razem neutralnie szarą, żeby mi pasowała do pokaźnej kolekcji szali i chust :) Jest to alpaka , też bardzo miła i ciepła. Wzór wyszperany u Craftladies , bardzo prosty a moim zdaniem efektowny :)
Wełny wystarczyło mi jeszcze na rękawiczki klapką, idealne do robienia zdjęć w plenerze podczas chłodów.
Jak zrobić ściągacz na szydełku podpatrzyłam tutaj Zarówno czapkę jak i rękawiczki zdążyłam już przetestować podczas pierwszego ataku zimy, sprawdziły się doskonale.
A ponieważ w kalendarzu mamy jeszcze jesień, na poprawę nastroju proponuję pyszne i łatwe ciasto dyniowe
Dobrego weekendu :)