To chyba moje najdłużej dziergane dzieło bo praca przy nim zajęła mi chyba 3 lata. Wszystko dlatego, że nie byłam zadowolona z efektu. Moje niezdecydowanie w tym temacie stało się nawet źródłem uszczypliwości, że chyba dziergam dla samego dziergania a nie dla jakiegokolwiek efektu finalnego.
Najpierw miał być dłuuuugi kardigan. Gdy był mniej więcej w połowie gotowy, przestał mi się podobać i sprułam go.
Potem miała być wersja "przez głowę", w ażurowe listki. Projekt zarzucony na etapie dość wczesnym, ok. 1/3.
Kolejna wersja, również nierozpinana została spruta na bardzo zaawansowanym etapie rękawów. Po prostu to nie było to.
Później było długo, długo nic aż wreszcie jesienią zamarzyła mi się wielka, mięsista chusta do opatulania. Dziergałam ją włóczkożernym francuzem, żeby uzyskać ten efekt i udało się. Mrozy mi nie straszne :)
Włóczka to Yarn Art Rhapsody, 25% wełny i 75 akrylu. Melanż morskiej zieleni i granatu z odrobiną szarości. Nie pamiętam już ile było motków.
A chuścisko jest spore, bo jakieś 2,40m na 0,80m
Pozdrawiam serdecznie :)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą chusta na drutach. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą chusta na drutach. Pokaż wszystkie posty
sobota, 19 stycznia 2019
czwartek, 9 kwietnia 2015
Ginko
Przyznaję ze skruchą, że ten wielkanocny atak zimy to chyba ja wywołałam. Chciałam mieć okazję do opatulenia się nowiutką chustą pracowicie wydzierganą w marcu.
Wzór ściągnęłam tak dawno, że już nie pomnę źródła. Za to przy dzierganiu korzystałam ze wskazówek Ciapary Sama chusta jest prosta i pewnie poradzi sobie z nią nawet początkująca dziewiarka.
Chusta jest dość mała, z założenia miała taka być aby ogrzewać szyję. Dziergałam z Dropsowej alpaki, zużyłam nieco ponad 2 motki. Kłopotliwe jest fotografowanie wyrobów z tej włóczki bo ma ona niejednorodny kolor - to delikatny melanż żółtego i jasnej zieleni. Chyba na pierwszym zdjeciu, na tle jasnej ściany jest najbardziej zbliżony do rzeczywistego.
I jeszcze prezentacja na "ludziu"
Dumna jestem z niej bardzo i nabrałam chęci na kolejną chustę ( tym bardziej, że Intesywnie Kratywna prezentuje kurs m.in, ta taką cudną malukę !
Ale żeby nie wywoływać kolejnego ataku zimy, poczekam chociaż do jesieni :)
Pozdrawiam serdecznie
Wzór ściągnęłam tak dawno, że już nie pomnę źródła. Za to przy dzierganiu korzystałam ze wskazówek Ciapary Sama chusta jest prosta i pewnie poradzi sobie z nią nawet początkująca dziewiarka.
I jeszcze prezentacja na "ludziu"
Dumna jestem z niej bardzo i nabrałam chęci na kolejną chustę ( tym bardziej, że Intesywnie Kratywna prezentuje kurs m.in, ta taką cudną malukę !
Ale żeby nie wywoływać kolejnego ataku zimy, poczekam chociaż do jesieni :)
Pozdrawiam serdecznie
Subskrybuj:
Posty (Atom)