Mój pokój zamienia się powoli w manufakturę zabawek :) Sowy już odfrunęły do nowych właścicieli ale do anielicy dołączył miś Ambroży. Uszyty z miłej kraciastej tkaniny, patrzy na świat guzikowymi oczkami. Łapki ma przymocowane za pomocą guzików (podpatrzyłam u mojego starożytnego misia :) ), więc można nimi ruszać.