Zaczynając dzierganie swetra z Intensywnie Kreatywną nie przypuszczałam nawet, że będę go mogła nosić jeszcze tej wiosny! Dziś rano było tak zimno, że czekając na przystanku na autobus żałowałam, że nie wzięłam rękawiczek. Cóż, podobno w Tatrach sypał dziś śnieg. Zimni ogrodnicy wraz z Zośką jakoś się w tym roku nie sprawdzili. Nic więc dziwnego, że mierząc moje najnowsze dzieło (bardzo jestem z niego dumna) wcale nie miałam ochoty go zdejmować. Sweter jest cieplutki i mięciutki i zastanawiam się, co by tu wydziergać z reszty włóczki.
A oto dowód, że pasuje na mnie :)
Dzierganie swetra metodą bezszwową okazało się całkiem prosta. Wielka w tym zasługa Intensywnie Kratywnej i Ślubnego, którzy wykonali cały serial pt. "Jak dziergać" - ogromne dzięki za zaangażowanie i profesjonalizm, z takim instruktażem dziergać nauczy się nawet kompletny laik!