Umieściłam na bocznym pasku obrazek obwieszczający razem-robienie z Intensywnie Kreatywną ale stosownego posta dotąd nie popełniłam. Nadrabiam wiec zaległości i z dumą ogromną prezentuję efekty dwutygodniowego machania drutami :)
Oczywiście nie byłabym sobą gdybym nie utrudniła sobie zadania. Bo nie wystarczyło mi, że robię pierwszy sweter metodą bezszwową od góry i że będzie on miał reglanowe rękawy. Musiałam go jeszcze upiększyć norweskimi gwiazdkami. Niestety poszukiwania w sieci rozpisanego wzoru okazały się bezowocne, musiałam więc go sama rozrysować, co zajęło mi sporo czasu, bo trzeba przy tym uwzględnić dodawane oczka. Potem już tylko trzeba było uważać przy robieniu gwiazdek aby zachować odpowiednią długość nitki pomiędzy nimi od spodu, żeby się nie marszczyły i proszę bardzo, oto część pierwsza (chyba najtrudniejsza) za mnąWłóczka w ładnym odcieniu czerwonego wina pochodzi z recyklingu, to spruty lumpeksowy sweter z akrylu o imponujących rozmiarach. Szara to też akryl, reszteczki z zapasów.
Mam nadzieję, że teraz praca pójdzie mi szybciej, chociaż na skończenie swetra mam całe lato :)
Pozdrawiam serdecznie
Ale zaszalałaś!!! Popieram i bardzo mi się podoba idea norweskich akcentów.
OdpowiedzUsuńDziękuję :) Jednokolorowy wydawał mi się trochę nudny a taki wzór marzył mi się od dawna.
UsuńSerdeczności :)
Powstaje coś fajnego. Gratulacje, bo już mi sie podoba. Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńDzięki :) Myślę jeszcze o kieszonkach.
UsuńPozdrawiam serdecznie