Laurunia przymierza się już do spacerówki. Aby się dziecku nie nudziło na spacerkach, ciotunia wydziergała jej zestaw warzyw - grzechotek.
Bakłażan jest intensywnie fioletowy, jednak to bardzo niefotogeniczny kolor dla mojego aparatu.
Podusia - motylek też autorstwa ciotki, uszyta na podstawie wykroju stąd
Komentarz Laury: a guuuuuuu :)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szydełkowe grzechotki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szydełkowe grzechotki. Pokaż wszystkie posty
środa, 24 czerwca 2015
piątek, 1 lutego 2013
Sowia rodzina
Z myślą o pewnej młodej damie wydziergałam malutką sówkę - grzechotkę. A niedawno na jednym z blogów odkryłam bardzo ciekawy wzór szydełkowy, który nie wiedzieć czemu zwany jest "łuska krokodyla". W przystępny sposób jest on przedstawiony tutaj Mnie się on skojarzył z piórami a jeśli pióra to oczywiście sowa :) I tak powstała sowia rodzina: dzieci - grzechotki i mama - przytulanka :)
Troszkę się zagalopowałam i sowia mama wyszła mi całkiem spora :) Dodatkowo musiałam jej uszyć podszewkę, żeby wypełnienie nie wystawało bo pomiędzy "piórkami" są spore przerwy.
Sówka z różowym brzuszkiem już odleciała do nowej właścicielki, pozostałe będą dostępne w artillo.
Miłego weekendu :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)