Po przeglądnięciu ostatnich postów można by wysnuć wniosek, że głównie biegam po lesie. A jednak między wycieczkami zdarza mi się popełnić jakieś rękodzieło. Obecnie przygotowuję się do jarmarku świątecznego ale na ozdoby świąteczne jeszcze przyjdzie czas a tymczasem przedstawiam kilka drobiazgów dla dzieci.
Filcowe grzechotki dla Stasia i Hani, do przypięcia przy łóżeczku lub wózku. W środku znajdują się pojemniczki z jajka - niespodzianki z kaszą, odpowiednio zabezpieczone i opatulone poduszkowym wypełnieniem.
Szydełkowa sówka nr 1 (nr 2 "się robi"), trafiła do Martyny
Tildowa kotka zwana Niuńką, ubrana w sztruksową spódnicę i modny sweterek pojechała do Zosi, chociaż trudno mi się było z nią rozstać :)
Kolejną tildową przytulanką będzie anioł, zastanawiam się tylko nad ubraniem - czy anioł może nosić spodnie? Czy raczej pozostać przy klasycznej szacie?
Pozdrawiam serdecznie :)
