sobota, 9 marca 2013

Jeszcze troszkę zimy

Ja wiem, że wszyscy z niecierpliwością wypatrują wiosny a śnieg o tej porze roku cieszy tylko zagorzałych narciarzy ale najnowszy film braci Kłysewicz Bieszczady Zimą / Baśniowa Kraina zachwyci wszystkich.


Pozdrawiam :)


poniedziałek, 4 marca 2013

Niezły pasztet...

... z selera. W kilku miejscach (nie tylko na blogach kulinarnych ale też w czasopismach) spotkałam się z przepisem na pasztet z tego niepozornego warzywa i wszędzie autorzy przepisów byli zgodni - jest pyszny, smakuje jak mięso i trudno się domyślić, że głównym jego składnikiem jest seler. Cóż było robić, musiałam i ja spróbować :)
Trochę zmodyfikowałam przepis, który jest przewidziany chyba dla armii wygłodniałych żołdaków ( 1 kg selera i aż 6jajek!!!), zrezygnowałam z bułki tartej i kostki margaryny. Chciałam uzyskać pasztet, który można rozsmarować na chlebie.
Oto mój nieco zmodyfikowany przepis:

1 seler
2 marchewki
4 ząbki czosnku (bo lubię ale można dać mniej lub zastąpić go cebulą lub delikatniejszym porem)
1 jajko
sól, pieprz, majeranek, kurkuma
odrobina oleju i wody

Seler starłam na tarce o dużych oczkach a marchewkę pokroiłam w cienkie plasterki. W rondlu rozgrzałam olej i wrzuciłam marchewkę, podsmażyłam kilka minut i dodałam pokrojony na drobno czosnek. Gdy czosnek zaczął wydzielać mocny aromat, dodałam seler i wodę, przykryłam pokrywką i dusiłam wszystko na małym ogniu prawie godzinę. Po ostudzeniu do masy dodałam jajko i przyprawy, przełożyłam do keksówki wyłożonej papierem do pieczenia i piekłam ok. 60min w 180 stopniach.

Pasztet istotnie ma ciekawy smak. Doskonale smakuje z razowym chlebem.
Pozdrawiam :)



niedziela, 3 marca 2013

Owca

Ciężkie jest życie nałogowego rękodzielnika. Zaczęłam szyć tildowe kurki - zawieszki i szło mi całkiem nieźle do czasu, gdy na jakimś blogu zobaczyłam absolutnie przepiękną owcę! Kury poszły w kąt a ja pobiegłam do sklepu z tkaninami szukać stosownych materiałów. Wybrałem kremowe sztuczne futerko i odrobinę ciemniejszą tkaninę ubraniową na pyszczek i łapki. Jeszcze tylko pół soboty przy maszynie do szycia i oto jest - moja pierwsza tildowa owca :)







Na razie siedzi na półce z książkami i czeka na kiermasz.
Dobrej niedzieli :)

niedziela, 24 lutego 2013

Zajączki

Za oknem jeszcze śnieg a ja już myślę o Wielkanocy. Tym razem dużo wcześniej rozpoczęłam przygotowania do kiermaszu, który odbędzie się w krośnieńskim RCKP w Niedzielę Palmową a to dlatego, że gdy kupowałam w empiku Kontynenty, kupiłam też dwie robótkowe gazetki z wielkanocnymi wzorami. Szczególnie urzekł mnie wzór z zajączkami i choć nigdy nie robiłam szydełkowych serwetek, postanowiłam spróbować. Wykorzystałam  dość gruby kremowy kordonek, który kupiłam tak dawno, że już nie pamiętam co z niego miało powstać. Na początku oczywiście było trochę prucia ale potem jakoś poszło. Trzy wieczory i serwetka gotowa :)

wzór pochodzi z "Sabriny extra  robótki, Wielkanoc" nr 1/2013



Wydziergałam też zajączka - przytulankę (w planach kolejne).


Kolejna serwetka w trakcie robienia, tym razem ozdabiam szydełkowym motywem lniany kwadrat


Dobrej niedzieli :)