piątek, 16 grudnia 2011

Finał rocznicowej zabawy i piernikowe szaleństwo

Dziękuję Marii z Pogórza i Węszynosce za udział w rocznicowej zabawie i proszę o przesłanie adresów na manna77@o2.pl  Mam nadzieję, że poczta stanie na wysokości zadania i prezenty dotrą do Was przed Świętami.
No właśnie, jak śpiewają trójkowi Przyjaciele Karpia ..."krok po kroku, krok po kroczku, najpiękniejsze w całym roczku idą Święta..."


najwyższy więc czas aby upiec pierniczki. W tym roku zaszalałam i oprócz tradycyjnych pierników zrobiłam też pierniczki bez kalorii, filcowe z haftowanym lukrem. Co prawda nie pachną ale są bardzo trwałe :)



A poniżej sesja potograficzna tradycyjnych wypieków







Pozdrawiam i życzę miłego przedświątecznego weekendu :)

10 komentarzy:

  1. Dzięki, Maniu, już przesłałam, zwiodły mnie te filcowe pierniki, myślałam, że prawdziwe. A do tych własnoręcznie upieczonych lukier sama robiłaś? fajnie wyglądają, pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Marysiu, te kolorowe bazgroły robiłam takimi pisakami, to są lukry w tubkach do zdobienia ciast, w pudełeczku są 3 kolory: żółty, zielony i czerwony :)
    Serdeczności :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękne pierniczkowe szaleństwo ja swoje też juz zrobiłam i czekają na choinkę...adres już wysyłam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Zastanawiam sie tylko, czy te moje pierniki przetrwają chociaż Święta na choince, bo chętni już się czają....
    Przesyłka już spakowana, wysyłam jutro :)
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Maniu, patrzyłam u Ewy na kolaż z mandarynkowych lampionów, czy nr 28 to Twój? poznałam po szczytach gór, które Ci się śnią, serdeczności.

    OdpowiedzUsuń
  6. Tak Marysu, to moje "Tatry Wysokie" :)
    Myślę, że fajnie by wyglądały ( i pachniały) w Twojej chatce.
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  7. Maniu paczuszka doszła, cudności w środku, moja Dominika się ucieszy ogromnie jak ze szkoły wróci, na pewno zawiesi na swojej choineczce obok pierniczków śliczne Twoje dzieła. Mam tylko problem...niespodzianka chlebowa "wyszła" z pudełka i rozmazała wskazówki ;) Napisz proszę co i jak mam zrobić jeszcze raz. Śliczne dzięki za piękne prezenty

    OdpowiedzUsuń
  8. Ojej, przesyłam instrukcję na maila :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Maniu...chlebuś urósł do wysokości formy..wstawiłam do pieca i upiekłam...hmmm troszkę chyba za twardy mi wyszedł, ale w smaku...niebo w gębie, może za krótko rósł, a może był za gęsty...troszkę jednak musze się nauczyć jeszcze. Niestety aparat padł i nie wiem czy uda mi się zrobic zdjęcie, ale zaszczepiłam się tak, że na święta jutro piekę następne...

    OdpowiedzUsuń
  10. Super, praktyka czyni mistrza więc następny będzie jeszcze lepszy :)
    Serdeczności!

    OdpowiedzUsuń