Tak kiedyś śpiewał (chociaż właściwsze by było "recytował") Marcin Świetlicki. Ten utwór przypomniał mi się w lesie, na spacerze z Flo. Niby ciepło, na drzewach jeszcze zielono ale pod stopami już szeleści.
Na mojej najnowszej poduszce też lato się gryzie z jesienią. Upolowałam w lu przepiękną welurową zasłonę w kolorze głebokiego turkusu. Właśnie z niej są dwa listki na poduszce ale niewdzięcznica okazała się bardzo niefotogeniczna bo na zdjęciu wygląda na czarną ;/
Oczywiście w moim domu niczego nie można zrobić bez Florka!
Słonecznej niedzieli życzę :)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Florek. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Florek. Pokaż wszystkie posty
sobota, 1 października 2011
czwartek, 5 maja 2011
Metamorfoza Florka
Miałam kudłatą kulkę a teraz mam wygolonego chudzielca z kosmatą bródką. Sąsiedzi pytaja, czy mamy nowego psa a to tylko ostrzyżony Florek. Trochę się obawiałam, że nie pozwoli się ostrzyc, bo nie przepada za czesaniem, że już nie wspomnę o czyszczeniu uszu. Ale obyło się bez ofiar a wszystko dzięki Pani Beacie z Leśniówki, która ma świetne podejście do psów.
Florek przed strzyżeniem
I po strzyżeniu
Subskrybuj:
Posty (Atom)

