Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sznaucer. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sznaucer. Pokaż wszystkie posty

sobota, 1 października 2011

Lato się gryzie z jesienią...

Tak kiedyś śpiewał (chociaż właściwsze by było "recytował") Marcin Świetlicki. Ten utwór przypomniał mi się w lesie, na spacerze z Flo. Niby ciepło, na drzewach jeszcze zielono ale pod stopami już szeleści.




Na mojej najnowszej poduszce też lato się gryzie z jesienią. Upolowałam w lu przepiękną welurową zasłonę w kolorze głebokiego turkusu. Właśnie z niej są dwa listki na poduszce ale niewdzięcznica okazała się bardzo niefotogeniczna bo na zdjęciu wygląda  na czarną ;/


Oczywiście w moim domu niczego nie można zrobić bez Florka!



Słonecznej niedzieli życzę :)

piątek, 12 sierpnia 2011

Świętujemy :)

Powody do świętownia są dwa: dziś ja mam swoje małe święto i z tej okazji upiekłam tort (przepis poniżej) a jutro mija rok, jak Florian jest z nami. Wyglądał tak




Miał posłanie w mojej starej kuwecie fotograficznej ale i tak najchętniej spał pod kaloryferem :) Przez pierwsze dwa dni był trochę smutny ale potem mu przeszło. Teraz jego ulubionym miejscem jest kanapa, na której się wylegiwuje z pyskiem na poduszce.

To najnowsze zdjęcie, zrobione dzisiaj. Flo trochę obrażony, bo wczoraj Węszynoska go ostrzygła. Grzeczny nie był ale obyło się bez walk.
I na koniec obiecany przepis.


TORT CZEKOLADOWY

upiec 2 biszkopty kakaowe (każdy z 5 jaj)

SĘKATA BEZA:
5 białek
1 szkl. cukru
3 duże wafelki prince polo
garść pokrojonych orzechów włoskich
pół szkl. kokosu
Białka ubić z cukrem, dodać pokruszone wafelki, orzechy i kokos. upiec

KREM CZEKOLADOWY
2 szkl mleka
2 budynie czekoladowe
1 szkl cukru
1 czubata łyżka kakao
5 żółtek
1,5 kostki masła (lub Kasi)
1 szl. mleka zagotować a w drugiej rozpuścić pozostałe składniki (oprócz masła) i wlać do wrzącego mleka, zagotować do zgęstnienia ciągle mieszając. Po ostudzeniu połączyć utartym masłem.

Układ:
biszkopt
krem
beza
krem
biszkopt
krem
kokos


Smacznego :)

czwartek, 5 maja 2011

Metamorfoza Florka

Miałam kudłatą kulkę a teraz mam wygolonego chudzielca z kosmatą bródką. Sąsiedzi pytaja, czy mamy nowego psa a to tylko ostrzyżony Florek. Trochę się obawiałam, że nie pozwoli się ostrzyc, bo nie przepada za czesaniem, że już nie wspomnę o czyszczeniu uszu. Ale obyło się bez ofiar a wszystko dzięki Pani Beacie z Leśniówki, która ma świetne podejście do psów.

Florek przed strzyżeniem





I po strzyżeniu