sobota, 18 maja 2013

Wszystko przez Marię

Wszystko przez Marię z Pogórza - szczęśliwą posiadaczkę chatki na Pogórzu Przemyskim, która tak ciekawie pisze o tych malowniczych okolicach,  że gdy tylko nasz PTTK zapowiedział wycieczkę w tamte strony, natychmiast się z zgłosiłam!
Pierwszym punktem programu była cerkiew św. Onufrego w Posadzie Rybotyckiej, którą udało nam się zwiedzić dzięki zapobiegliwości nieocenionego przewodnika, pana Ryśka.










 Z Posady poszliśmy na Kopystańkę. Pogoda okazała się dla nas łaskawa i chociaż zapowiadano deszcz, zanim dotarliśmy na szczyt przejaśniło się.

na drugim planie Bieszczady






Stojąc na Kopystańce zastanawiałyśmy się z Nuną, gdzież to jest chatka Marii


w oddali widać Kalwarię Pacławską






Schodzimy do Kopysna



i idziemy czerwonym szlakiem do Brylińców, skąd jedziemy do Bolestraszyc. Ale o tym w następnym odcinku :)
Ze szczególnym pozdrowieniem dla Marysi :)

wtorek, 14 maja 2013

Obiecanki - cacanki

Obiecałam sobie, że nie zacznę niczego nowego, dopóki nie skończę swetra. Ba, obiecać łatwo! Skutkiem mojej niekonsekwencji jest kolejna torba typu worek, uszyta z eko-skóry, z nieodłącznym "frędzelkiem" przy zamku.





Kolor w realu zbliżony jest do tego na pierwszym zdjęciu. Torba jest bardzo pakowna, ma podszewkę z kieszonką i regulowany pasek.
Oczywiście cały czas dziergam sweter, został mi już tylko jeden rękaw i wykończenie dekoltu. Idzie mi trochę wolniej, odkąd skończył się audiobook, ale też nie ma się co spieszyć, wszak do jesieni jeszcze trochę czasu :)
Pozdrawiam serdecznie :)

niedziela, 12 maja 2013

Rabarbar pod różową pierzynką

Każdego roku w maju czekam na dwie rzeczy: kwitnące jabłonie i rabarbar. Bo cóż to za wiosna bez ciasta z rabarbarem? Tym razem upiekłam kruche ciasto z różową bezą.

Ciasto:
3 szkl. mąki
1 szkl. cukru pudru
1 kostka masła
4 żółtka

Składniki posiekać, zagnieść, podzielić na 2 części i schłodzić przynajmniej przez 1 godz.

1 kg rabarbaru

Rabarbar obrać i pokroić na małe kawałki, zasypać cukrem i odstawić aż puści sok.
 
Połową schłodzonego ciasta wylepić blaszkę i podpiec ok 15min w 180 stopniach.

Beza:
4 białka
1 szkl cukru
1 kisiel (wiśniowy, truskawkowy lub żurawinowy)

Białka ubić z cukrem na sztywną pianę, dodać kisiel i wymieszać.

Na podpieczone ciasto wyłożyć rabarbar, przykryć pianą a na wierzch zetrzeć na tarce o grubych oczkach pozostałą część ciasta. Piec  ok. 40 min, po 20 min, wyłączyć dolna grzałkę i piec tylko górną.
Smacznego :)


niedziela, 5 maja 2013

Beskidzie zielony...

Ambitne plany majówkowe pokrzyżowała nam kapryśna aura. Bardzo mnie to nie zmartwiło, bo przynajmniej skończyłam dziergać korpus swetra i mam już nawet kawałek rękawa. Po trosze to też zasługa audiobooka "Wiele demonów" Jerzego Pilcha w mistrzowskiej interpretacji Jerzego Radziwiłowicza, bo jak wiadomo najlepiej się słucha dziergając :)
Dziś wreszcie się rozchmurzyło i w ramach rekompensaty pojechałam podziwiać kwitnącą Wołtuszową.