poniedziałek, 2 września 2013

W deszczu i we mgle

Wygląda na to, że staję się specjalistą od tatrzańskich mgieł, bo i tym razem nie było mi dane podziwianie widoków przy słonecznej pogodzie.
Tym razem krośnieński PTTK zorganizował wyjazd na podobno bardzo malowniczy Starorobociański Wierch. Wyjazd o 4 nad ranem - jechałam na miejsce zbiórki taksówką z kierowcą, który bardzo się dziwił, gdzie to się wybieram w środku nocy a gdy usłyszał, że jadę w Tatry skomentował: "Chce się pani tak włóczyć?" Ano chce :)
Wędrówkę zaczęliśmy w Dolinie Chochołowskiej


Skręciliśmy w Dolinę Starorobociańską



Szczyty we mgle ale mieliśmy nadzieję, że mimo wszystko pogoda się poprawi. Niestety sprawdziły się niekorzystne prognozy i żmudne podejście na Starorobociański pokonywaliśmy w deszczu. Jeszcze na szczycie tak nas przewiało, że nie czułam palców u rąk i nóg. Na szczęście gdzieś między Kończystym a Trzydniowańskim przestało padać, ucichł wiatr i udało mi się nawet zrobić kilka zdjęć malowniczych mgieł :)




Jeszcze tylko zejście w kompletnie przemoczonym ubraniu z wodą chlupoczącą w butach po niekończących się schodkach i wreszcie spełnienie naszych marzeń - cieplutki autokar :)
Przebrani w suche ciuchy i napojeni rozgrzewającym trunkiem wracamy do Krosna planując kolejne wycieczki.
Pozdrawiam serdecznie :)

czwartek, 29 sierpnia 2013

Czas powrotów

Wakacje dobiegają końca, czas wracać do domu. Pani Misiowa spakowała walizkę i wraz z synkiem wyruszyła do Krakowa, do Pana Misia Cała misiowa familia ma poważne zadanie do wykonania - będą umilać Zosi debiut w przedszkolu :)





Pozdrawiam serdecznie :)

niedziela, 25 sierpnia 2013

Beskidzka objazdówka część 2

Z Krempnej pojechaliśmy do Kotani, gdzie także udało nam się wejść do środka - akurat trwały przygotowania do ślubu.




Lapidarium


Kolejny przystanek - Świątkowa Wielka






Miedzy zwiedzaniem cerkwi znaleźliśmy też czas na krótki spacer przez nieistniejącą wieś Świerzową Ruską. O tym, że kiedyś była tu spora wieś świadczą zdziczałe sady i liczne kapliczki przy drodze.





Jeszcze na koniec Świątkowa Mała



W kalendarzu sierpień ale w Beskidzie pachnie już jesienią. Z niecierpliwością czekam aż buki się wyzłocą. I znowu zamiast szyć i dziergać będę się włóczyć z aparatem po bezdrożach :)
Pozdrawiam serdecznie

sobota, 24 sierpnia 2013

Beskidzka objazdówka część 1

Chyba powinnam zmienić nazwę bloga, bo coraz mniej na nim moich małych cudów, za to przybywa relacji z weekendowych włóczęg. Nie inaczej było i dzisiaj - koleżanka zaprosiła mnie na objazdówkę, miał to być mały plener fotograficzny szlakiem beskidzkich cerkwi.
Pierwszy przystanek - Chyrowa, jeszcze spowita poranną mgłą






Przystanek drugi - Huta Polańska


przez rozbitą szybkę w drzwiach zaglądam do środka




na górce za kościołem liczne okazy dziewięćsiłu


Kolejny postój w Krempnej



Chrystus nauczający i ikona chramowa święci Damian i Kosma, patronowie cerkwi



stary ikonostas z 1664r. Chrystus Pantokrator w otoczeniu Matki Bożej i Jana Chrzciciela oraz ikony 12 apostołów

feretron z XVIIIw., Matka Boża z Dzieciątkiem






figura św. Mikołaja





Ciąg dalszy niebawem

Dobrej niedzieli :)