Gdyby ktoś miał ochotę wesprzeć WOŚP, zapraszam do licytacji
https://allegro.pl/oferta/haftowana-broszka-8814308342
niedziela, 29 grudnia 2019
niedziela, 18 sierpnia 2019
Warsztaty jubilerskie
Ten rok obfituje w warsztaty :) Tym razem na Uniwersytecie Ludowym w Woli Sękowej uczyłam się podstaw jubilerstwa w metalach kolorowych. Warsztaty prowadził Kuba Żeligowski.
Jako wprawkę, aby nauczyć się obchodzić z palnikiem, zrobiłyśmy miedzianą obrączkę.
A później każdy robił, co chciał :) Można było przywieźć swój "złom", przetopić go i zrobić coś nowego. Mnie najbardziej zależało na oprawieniu amonitu, który wyszperałam na rzeszowskiej giełdzie minerałów, bo moje rozliczne próby stworzenia oprawy w technice wire wrapping spełzły na niczym. Łatwo nie było, ale dzięki pomocy Kuby udało się. Zajęło mi to calutki dzień :)
Resztę czasu zajęło mi produkowanie bransoletek i półproduktów do kolczyków
Jestem bardzo zadowolona z tych warsztatów, spędziłam trzy intensywne dni w miłej, twórczej atmosferze, w pięknej okolicy i tylko żałuję, że nie mam miejsca aby zorganizować sobie warsztacik i rozwijać się w tym kierunku.
Pozdrawiam serdecznie
Jako wprawkę, aby nauczyć się obchodzić z palnikiem, zrobiłyśmy miedzianą obrączkę.
A później każdy robił, co chciał :) Można było przywieźć swój "złom", przetopić go i zrobić coś nowego. Mnie najbardziej zależało na oprawieniu amonitu, który wyszperałam na rzeszowskiej giełdzie minerałów, bo moje rozliczne próby stworzenia oprawy w technice wire wrapping spełzły na niczym. Łatwo nie było, ale dzięki pomocy Kuby udało się. Zajęło mi to calutki dzień :)
Resztę czasu zajęło mi produkowanie bransoletek i półproduktów do kolczyków
Jestem bardzo zadowolona z tych warsztatów, spędziłam trzy intensywne dni w miłej, twórczej atmosferze, w pięknej okolicy i tylko żałuję, że nie mam miejsca aby zorganizować sobie warsztacik i rozwijać się w tym kierunku.
Pozdrawiam serdecznie
niedziela, 31 marca 2019
Moja pierwsza ikona
Dumna i blada przedstawiam efekty dwudniowych warsztatów ikonopisarskich z Pania Agnieszką Zagułą (facebookowy profil "Agnieszka od Ikon"). Warto było spędzić weekend w Rzeszowie, choć podróż busem sprawia, że mój biedny żołądek wywraca się na drugą stronę.
Najpierw przygotowywałyśmy (bo w warsztatach brały udział same panie) deskę. Na szczęście czasochłonne przygotowanie klejowo-kredowego podkładu nas ominęło, musiałyśmy tylko deskę odpowiednio oszlifować. Następnie przeniosłyśmy wzór i mozolnie go wygrawerowałyśmy.
Kolejny krok to naniesienie mixtionu i złocenie. Nakładanie cieniutkich jaki bibułka płatków nie jest łatwe. Następna warstwa do szelak.
I zaczyna się największa zabawa - malowanie :)
Pracowałyśmy temperą jajową, każdy je sobie przygotowywał samodzielnie. Najpierw nanosi się najciemniejsze kolory, później kontury i kolejno jaśniejsze tony. Zabawa na cały dzień :)
A oto i efekt końcowy:
Mam nadzieję, ze nic nie poplątałam w opisie. W zasadzie ikona jest jeszcze niegotowa, musi schnąć przez dwa tygodnie a później naniosę ostatnią warstwę - szelak.
Pozdrawiam serdecznie :)
sobota, 23 marca 2019
Haftowany medalion
Czasami odrywam się od zielarstwa i dla równowagi popełniam jakąś małą robótkę ręczną. Zachwycił mnie ostatnio haft rococo. Oto druga próba - pierwsze były kolczyki ale niestety zapomniałam je sfotografować zanim trafiły do koleżanki.
Pozdrawiam serdecznie :)
Pozdrawiam serdecznie :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)
