sobota, 17 listopada 2012

Dla dzieci

Po przeglądnięciu ostatnich postów można by wysnuć wniosek, że głównie biegam po lesie. A jednak między wycieczkami zdarza mi się popełnić jakieś rękodzieło. Obecnie przygotowuję się do jarmarku świątecznego ale na ozdoby świąteczne jeszcze przyjdzie czas a tymczasem przedstawiam kilka drobiazgów dla dzieci.






Filcowe grzechotki dla Stasia i Hani, do przypięcia przy łóżeczku lub wózku. W środku znajdują się pojemniczki z jajka - niespodzianki z kaszą, odpowiednio zabezpieczone i opatulone poduszkowym wypełnieniem.




Szydełkowa sówka nr 1 (nr 2 "się robi"), trafiła do Martyny

Tildowa kotka zwana Niuńką, ubrana w sztruksową spódnicę i modny sweterek pojechała do Zosi, chociaż trudno mi się było z nią rozstać :)
Kolejną tildową przytulanką będzie anioł, zastanawiam się tylko nad ubraniem - czy anioł może nosić spodnie? Czy raczej pozostać przy klasycznej szacie?
Pozdrawiam serdecznie :)

czwartek, 15 listopada 2012

Pomoc dla Moniki

Takich apeli jest w sieci wiele, osoby chore, pokrzywdzone przez los chwytają się każdej deski ratunku. Warto pomagać, to rzecz bezdyskusyjna, w końcu nieszczęście może spotkać każdego z nas. Zaczyna się przedświąteczne szaleństwo, może kupując prezenty dla bliskich, zrób też prezent komuś potrzebującemu, jak Monika
To, co damy od siebie, kiedyś do nas wróci :)

niedziela, 11 listopada 2012

Wspominki c.d. - rymanowski kirkut

Dawno, dawno temu miałam okazję odwiedzić rymanowski kirkut. Opiekują się nim państwo Białasowie, którzy mieszkają tuż obok. Miałam tez okazję zobaczyć wnętrza oheli cadyków Menachema Mendla i Cwi Hirsza Kohena, do których pielgrzymują Żydzi z całego świata. Więcej o cmentarzu można przeczytać tutaj






sobota, 10 listopada 2012

Wspominki - Na Węgierskim Trakcie

Pewna Osoba (która nie lubi kiedy się o niej pisze) wyraziła ostatnio niezadowolenie z powodu zbyt rzadkich jej zdaniem publikacji postów na moim blogu. Cóż, robię obecnie dosłownie kilka rzeczy jednocześnie a na efekty trzeba jeszcze trochę poczekać ale uwzględniłam uwagi Osoby i przekopałam archiwum w poszukiwaniu zdjęć zrobionych równo 4 lata temu. To była nieprzyzwoicie ciepła jesień, skoro w listopadzie paradowałam tylko w polarze. W pewien słoneczny dzień wybrałam się z Osobą na spacer  Węgierskim Traktem z Jaślisk do Szklar.




cerkiew w Daliowej







Mam nadzieję, że Osoba jest usatysfakcjonowana, w końcu Jaśliska to jej ulubione miejsce w Niskim :)
Pozdrawiam serdecznie czytelników :)