Zamarzyły mi się sutaszowe kolczyki, pasujące do śliwkowych martensów. Sześć godzin szycia i klejenia i oto są :)
Kolejne zajęły mi juz tylko ok. 4 godzin, nabieram wprawy :)
Pozdrawiam serdecznie
środa, 9 marca 2016
sobota, 27 lutego 2016
Ptaki
Dwa ptaki dla dwojga dzieci.
Pierwsze ptaszysko powstało dla Jaśka po tygodniach jęków "uszyj mi orzeła" :) To podobno najważniejszy z angry birdsów.
Powstał z lumpeksowego szlafroka i resztek materiałów (polarowych) zakupionych do uszycia wcześniejszych ptaszydeł. Skoro orzeł jest najważniejszy, musiał tez być największy, co widać na zdjęciu ze szczęśliwym właścicielem.
Na szczęście Laura nie ma takich wymagań :) Ale że spodobała jej się moja poduszka wydziergałam jej tym samym wzorem sowę.
Tak to milusińscy dbają aby ciotka się nie nudziła :)
Pozdrawiam serdecznie
Pierwsze ptaszysko powstało dla Jaśka po tygodniach jęków "uszyj mi orzeła" :) To podobno najważniejszy z angry birdsów.
Powstał z lumpeksowego szlafroka i resztek materiałów (polarowych) zakupionych do uszycia wcześniejszych ptaszydeł. Skoro orzeł jest najważniejszy, musiał tez być największy, co widać na zdjęciu ze szczęśliwym właścicielem.
Na szczęście Laura nie ma takich wymagań :) Ale że spodobała jej się moja poduszka wydziergałam jej tym samym wzorem sowę.
Tak to milusińscy dbają aby ciotka się nie nudziła :)
Pozdrawiam serdecznie
niedziela, 21 lutego 2016
Nymphalidea
Guzdram się strasznie z pokazaniem najnowszej dziergoty a to wszystko przez niefotogeniczną aurę i wirusy. Co sobie zaplanuję zdjęcia, natychmiast nadciągają ołowiane chmury albo modelkę dręczą wirusy. Chustę skończyłam jeszcze w styczniu i liczyłam na pokazanie jej w plenerze ale niestety trzeba się zadowolić średniej jakości zdjęciami we wnętrzu.
Jest to jeden ze wzorów "razemdziergania" u Intensywnie Kreatywnej Moja wersja jest dużo większa od oryginału - przyjemnie się dziergało to się rozpędziłam :) Włóczka to alpaka Dropsa (z jedwabiem w szarej wełnie).
Oryginalny kształt wymaga opanowania stosownej techniki omotania jej wokół szyi/
Szybkie zdjęcia "na ludziu" - Laura stanowczo protestowała przeciwko uwięzieniu jej w łóżeczku :)
Chusta jest banalnie prosta do wykonania. Oczywiście wielka to zasługa Intensywnie Kreatywnej i Małżonka, którzy jak zawsze rzetelnie podeszli do tematu i nakręcili filmy przystępnie wyjaśniające nawet początkującym dziewiarkom sposób wykonania. Gorąco polecam odwiedziny na Ich inspirujących stronach.
Pozdrawiam serdecznie
Jest to jeden ze wzorów "razemdziergania" u Intensywnie Kreatywnej Moja wersja jest dużo większa od oryginału - przyjemnie się dziergało to się rozpędziłam :) Włóczka to alpaka Dropsa (z jedwabiem w szarej wełnie).
Oryginalny kształt wymaga opanowania stosownej techniki omotania jej wokół szyi/
Szybkie zdjęcia "na ludziu" - Laura stanowczo protestowała przeciwko uwięzieniu jej w łóżeczku :)
Chusta jest banalnie prosta do wykonania. Oczywiście wielka to zasługa Intensywnie Kreatywnej i Małżonka, którzy jak zawsze rzetelnie podeszli do tematu i nakręcili filmy przystępnie wyjaśniające nawet początkującym dziewiarkom sposób wykonania. Gorąco polecam odwiedziny na Ich inspirujących stronach.
Pozdrawiam serdecznie
niedziela, 31 stycznia 2016
Żakardowe mitenki
Lubię zaglądać do Kate Davies i podziwiać jej misterne żakardy. Ileż to pracy i cierpliwości trzeba aby powstało wełniane cudeńko. Wzrok przyciągają też piękne plenery, w których prezentuje swoje prace.
Ja na razie popełniłam mitenki, idealne na niezdecydowaną zimę
A piękne, żakardowe cudo znalazłam w... lumpeksie. Co prawda to męski sweterek, troszkę luźny ale mnie to nie przeszkadza. Według metki to 100% wełny, wyprodukowany na Islandii.
I na koniec zagadka - ileż to cudo kosztowało?
Ja na razie popełniłam mitenki, idealne na niezdecydowaną zimę
A piękne, żakardowe cudo znalazłam w... lumpeksie. Co prawda to męski sweterek, troszkę luźny ale mnie to nie przeszkadza. Według metki to 100% wełny, wyprodukowany na Islandii.
I na koniec zagadka - ileż to cudo kosztowało?
Subskrybuj:
Posty (Atom)

