Pokazywanie postów oznaczonych etykietą angry birds. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą angry birds. Pokaż wszystkie posty

sobota, 27 lutego 2016

Ptaki

Dwa ptaki dla dwojga dzieci.
Pierwsze ptaszysko powstało dla Jaśka po tygodniach jęków "uszyj mi orzeła" :) To podobno najważniejszy z angry birdsów.




Powstał z lumpeksowego szlafroka i resztek materiałów (polarowych) zakupionych do uszycia wcześniejszych ptaszydeł. Skoro orzeł jest najważniejszy, musiał tez być największy, co widać na zdjęciu ze szczęśliwym właścicielem.



Na szczęście Laura nie ma takich wymagań :) Ale że spodobała jej się moja poduszka wydziergałam jej tym samym wzorem sowę.






Tak to  milusińscy dbają aby ciotka się nie nudziła :)

Pozdrawiam serdecznie

niedziela, 30 sierpnia 2015

Angry pigs

Jakiś czas temu "Biedronka" miała w ofercie ciekawy zestaw - pastele do tkanin + t-shirt w rozmiarze dziecięcym (cena równie kusząca - 10zł). Zamysłem sprzedawcy było chyba zachęcenie dzieci do własnoręcznej dekoracji odzieży, u nas ten zaszczyt przypadł mnie :)
Ukochany siostrzeniec wykonał całą serię projektów, oczywiście przeważały angry birds. Wybrałam wersję ze świniami, bo koszulek z ptakami Jasiek ma pod dostatkiem.





W zestawie brakło brązowej kredki (czego można chcieć za 10zł), dlatego jedna świnia ma wąsy czerwone a druga kask hm... czarno-czerwony. Ciekawe, jak to będzie wyglądało po praniu.

Pozdrawiam serdecznie :)

niedziela, 8 lutego 2015

Ptasia ferajna

Z dumą donoszę iż po miesiącu intensywnego szycia, cierpliwego  znoszenia uwag Jaśka     (czerwonemu zrób zmarszczki!!! świniom przyszyj brwi!!!) i poganiania ( no kiedy wreszcie uszyjesz świnie?) cała ferajna - czyli angry birds i świnie - jest gotowa. Trochę to trwało, bo kłopotem wielkim okazało się zdobycie żółtego polaru ( siostra poświęciła własny :) ) że już nie wspomnę o zielonym ( nie znalazłam ale na szczęście w wielkim pudle podarowanym mi kiedyś przez sąsiadkę znalazłam spory kawał zielonego materiału).













I jeszcze dumny Jan z całą gromadką


Uff, teraz mogę odetchnąć, prezenty dla chrześniaka mam z głowy przynajmniej do pierwszej komunii :)

Pozdrawiam Was serdecznie

niedziela, 11 stycznia 2015

Jak awansować na najlepszą ciotkę

Bardzo prosto - wystarczy maszyna do szycia i namolny siostrzeniec zafascynowany angy birds.

Zaczęło się jeszcze w święta, kiedy to przeziębiony Jasiek zanudzał wszyskich jękami, ze on chce angry birds. Uszyłam mu dla spokoju czerwonego ptaka z filcu. Radośc była wielka ale niebawem  zaczęły się jęki o kolejne ptaszydła. I tak powstała filcowa gromadka.



Zdjęcie kiepskie bo z telefonu. Niestety niektóre już się zgubiły albo są zbyt zniszczone intensywnym użytkowaniem (oczywiście Jasiek śpi z całą ferajną).
Ptaki są niewielkie (ok. 10cm wysokości) bo moje zapasy filcu były mocno ograniczone. A ponieważ filc kudłaczy się niemiłosiernie, siostrzeniec mój jedyny zażądał ptaszydeł w wersji XL. Powędrowałam więc do sklepu z materiałami, nabyłam krwisty polar i uszyłam ptaszydło numer 1.



Jasiek asystował mi przy szyciu pouczając, w ktorym miejscu ptak ma mieć... zmarszczki. Jak widać młody jest zadowolony a ja tym samym awansowałam na najlepszą ciotkę. Otrzymałam już kolejne zamówienie na "zielonego z wielkim dziubem" :)

Pozdrawiam serdecznie