Konkurs wiosenny u Karoliny zmobilizował mnie do kupna nowego zestawu akryli. W starych brakowało już kilku kolorów a te co zostały wyschły albo zrobiły się w nich grudki. Ale tak to jest, jak się kupuje chińską tandetę skusiwszy się baaardzo niską ceną. Tym razem kupiłam farby uznanej firmy i warto było, są wydajne a kolory żywe. Jednak zanim zaprezentuję efekty inspiracji twórczością Alfonsa Muchy, przedstawiam korale inspirowane łąką :)
I jeszcze pierwsze próby decoupage
piątek, 29 kwietnia 2011
sobota, 23 kwietnia 2011
wtorek, 19 kwietnia 2011
Ocieplacze na pisanki
Każdego roku mam ten sam problem - jak pomalowac pisanki, żeby były ciekawe, eststyczne i jeszcze żeby się białko nie zafarbowało? W zeszłym roku nie malowałam ich wcale, tylko przewiązałam wstążeczką, ale w tym roku zaszalałam i uszyłam kurki - ocieplacze. Posłużą mi przez kilka lat, dopóki nie wymyślę czegoś innego. A jeśli jednak zacznę eksperymentowć z malowaniem pisanek, litościwie zakryją ewentualne niepowodzenia :)
sobota, 16 kwietnia 2011
Zające raz jeszcze
Zające zdecydowanie wiodą prym wśród moich dekoracji wielkanocnych. Opanowały nawet serwetkę do koszyczka. Co prawda w planach była zupełnie inna, z motywem żonkili haftowanych krzyżykami ale po żmudnym "dłubaniu" motywów na poduszki zmieniłam zdanie. A że aplikacje robi się w miarę szybko no i szablon z zającem był pod ręką, powstała taka oto serwetka :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)