Wiosna nadrabia zaległości i rozpieszcza nas piękną aurą. Wszystko kwitnie i pachnie oszałamiająco!
A jeśli długi majowy weekend spędza się w Krośnie, to nie może zabraknąć balonów :)
I na koniec efekt działalności twórczej, bo przecież nowego sezonu nie można rozpocząć bez nowej torebki :) Tym razem mała "listonoszka" uszyta z resztek pozostałych po zeszłorocznej torbie.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą torebka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą torebka. Pokaż wszystkie posty
piątek, 4 maja 2012
niedziela, 5 czerwca 2011
Słonecznikowo
Gdy zabraknie słów
wtedy dobrze mieć
czarny łeb słonecznika
w ogniu dookoła...
(WGB)
Uwielbiam słoneczniki! Dziwne, że nie miałam jeszcze torebki z tym motywem. Zatem sobotę spędziłam pracowicie na nadrabianiu tego powaznego niedopatrzenia i oto powstała taka letnia torebka. Nie powiem która (szafa się już dawno nie domyka), no ale trzeba mieć jakiś nałóg :)
Pozdrawiam :)
sobota, 21 maja 2011
Coś z niczego
Tytułowe "coś" to torba - listonoszka uszyta z "niczego" czyli z materiałów wtórnych. Wierzchnia warstwa to aksmitna spódnica z lumpeksu, podszewka to stara spódnica mojej mamy a kieszonka i wewnętrzna warstwa usztywniająca to welurowa zasłona, też z lumpa. "Sklepowe" są tylko zamki, nici i parciana taśma na pasek, bo magnetyczne zapięcie i akcesoria do paska pochodzą ze starej torebki. Małe koszty, dużo pracy (szczególnie haft na czarnym tle kosztował mnie sporo cierpliwości) ale satysfakcja ogromna :)
Atutem torby jest odpinana kieszonka - kosmetyczka
Torba jest bardzo pakowna i mam nadzieję, że sprawi Katarzynie przyjemność :)
To już trzecia uszyta przeze mnie torebka z serii kwiatowej. Wszystkie były szyte z aksamitnych czarnych spódnic z lumpa i dziwnym trafem wszystkie trafiły do Krakowa. Czyżby w grodzie Kraka zapanowała nowa moda? :)
A oto archiwalne torebki:
Subskrybuj:
Posty (Atom)




