Laurunia przymierza się już do spacerówki. Aby się dziecku nie nudziło na spacerkach, ciotunia wydziergała jej zestaw warzyw - grzechotek.
Bakłażan jest intensywnie fioletowy, jednak to bardzo niefotogeniczny kolor dla mojego aparatu.
Podusia - motylek też autorstwa ciotki, uszyta na podstawie wykroju stąd
Komentarz Laury: a guuuuuuu :)
środa, 24 czerwca 2015
niedziela, 17 maja 2015
Trampeczki dla Laury
Aby maleństwu nie marzły stópki, ciotunia wydziergała na szydełku trampeczki.
Akurat się przydały na zimny maj.
Wzór pochodzi z zeszłorocznego wydania Mollie potrafi (maj-czerwiec).
Pozdrawiam serdecznie :)
Akurat się przydały na zimny maj.
Wzór pochodzi z zeszłorocznego wydania Mollie potrafi (maj-czerwiec).
Pozdrawiam serdecznie :)
niedziela, 12 kwietnia 2015
Babulka
Babunia jest oczywiście zakochana we wnusi, z wzajemnością zresztą. Na widok Babci Laurunia macha intensywnie rączkami i nóżkami i posyła jej najszczerszy uśmiech. Aby wnusia miała Babunię zawsze przy sobie, uszyłam jej przytulankę - grzechotkę przypominającą klasyczną babulkę.
Jak zwykle za grzechotkę posłużyło mi plastikowe jajko z kinder-niespodzianki wypełnione odrobiną kaszy.
Co prawda Babunia twierdzi, że nie ma tak obfitych kształtów i nie ubiera się tak hmmm wzorzyście, że już nie wspomnę o chustce na głowie. No ale w zamyśle babulka miała być odrobinę podobna do matrioszki i przyciągać wzrok maluszka. Towarzyszy Laurze podczas zabawy i snu, więc chyba się jej podoba :)
Pozdrawiam serdecznie
czwartek, 9 kwietnia 2015
Ginko
Przyznaję ze skruchą, że ten wielkanocny atak zimy to chyba ja wywołałam. Chciałam mieć okazję do opatulenia się nowiutką chustą pracowicie wydzierganą w marcu.
Wzór ściągnęłam tak dawno, że już nie pomnę źródła. Za to przy dzierganiu korzystałam ze wskazówek Ciapary Sama chusta jest prosta i pewnie poradzi sobie z nią nawet początkująca dziewiarka.
Chusta jest dość mała, z założenia miała taka być aby ogrzewać szyję. Dziergałam z Dropsowej alpaki, zużyłam nieco ponad 2 motki. Kłopotliwe jest fotografowanie wyrobów z tej włóczki bo ma ona niejednorodny kolor - to delikatny melanż żółtego i jasnej zieleni. Chyba na pierwszym zdjeciu, na tle jasnej ściany jest najbardziej zbliżony do rzeczywistego.
I jeszcze prezentacja na "ludziu"
Dumna jestem z niej bardzo i nabrałam chęci na kolejną chustę ( tym bardziej, że Intesywnie Kratywna prezentuje kurs m.in, ta taką cudną malukę !
Ale żeby nie wywoływać kolejnego ataku zimy, poczekam chociaż do jesieni :)
Pozdrawiam serdecznie
Wzór ściągnęłam tak dawno, że już nie pomnę źródła. Za to przy dzierganiu korzystałam ze wskazówek Ciapary Sama chusta jest prosta i pewnie poradzi sobie z nią nawet początkująca dziewiarka.
I jeszcze prezentacja na "ludziu"
Dumna jestem z niej bardzo i nabrałam chęci na kolejną chustę ( tym bardziej, że Intesywnie Kratywna prezentuje kurs m.in, ta taką cudną malukę !
Ale żeby nie wywoływać kolejnego ataku zimy, poczekam chociaż do jesieni :)
Pozdrawiam serdecznie
Subskrybuj:
Posty (Atom)